Przytulne wnętrza

O tym, czy w danym wnętrzu czujemy się komfortowo, decyduje cała masa przeróżnych czynników. Chodzi tu w dużej mierze o nas gust, nasze osobiste poczucie stylu, o to, czy coś nam się zwyczajnie podoba czy nie. Każdy z nas jest inny i wiadomo, że jeden lepiej czuje się w towarzystwie stonowanych barw, inny woli krzykliwe kolory, rzucające się w oczy desenie, świecidełka. Jednakże śmiało można stwierdzić, że jest taka jedna rzecz, która ma ogromny wpływ na nasze odczucia względem danej przestrzeni, a nie jest przy tym w żaden sposób zależna od naszych upodobań: chodzi tutaj o światło.

 

Światło ponad wszystko

W branży związanej z urządzaniem wnętrz (a wcześniej jeszcze w projektowaniu budowlanym) w końcu zaczęło być ono odpowiednio doceniane. Dawniej, w zasadzie bardzo dawno, nasi praprzodkowie mieli w mózgu specjalny ośrodek, który był silnie skorelowany ze światłem słonecznym: taki ich naturalny zegar. Dostęp światła regulował ich dzień i noc, to, czy spali, czy działali, czy byli zmęczeni czy pełni energii. Dziś, w dobie światła elektrycznego, jest nieco inaczej, niemniej jednak oświetlenie jako takie dla każdego z nas jest ważne.

 

Przytulnie i jasno

O przytulności danego pomieszczenia świadczy to, jakie światło w nim dominuje. Jeżeli jest to ciepłe, żółte światło, to każdy z nas stwierdzi, że jest tam przytulnie, jeśli światło jest sterylne, białe i oślepiające – będziemy czuć się niekomfortowo. Trzeba o tym pamiętać przy wyborze żarówek, żeby zamiast romantycznego pokoju nie urządzić sobie pomieszczenia rodem z prosektorium.